Search the web
Sign In
New User? Sign Up
slowotygodnia · Slowo Tygodnia
? Already a member? Sign in to Yahoo!

Yahoo! Groups Tips

Did you know...
Want your group to be featured on the Yahoo! Groups website? Add a group photo to Flickr.

Best of Y! Groups

   Check them out and nominate your group.
Having problems with message search? Fill out this form to ensure your group is one of the first to be migrated to the new message search system.

Messages

  Messages Help
Advanced
Slowo Tygodnia 256   Message List  
Reply | Forward Message #261 of 375 |
Slowo Tygodnia 331

*********************************

SLOWO TYGODNIA - 3 listopad 2006

*********************************

"Badzcie wiec nasladowcami Boga, jako dzieci umilowane, i
postepujcie droga milosci,
bo i Chrystus was umilowal i samego siebie wydal za nas w ofierze i
dani na wdzieczna wonnosc Bogu."
Efezjan 5:1-2

*********************************

Nadeslal: Leszek Daniec (Polska)

"Czy"

Czy Bóg wie, ze materia
Czy On wie, ze planety
A ziemia nie ma juz swojego blasku?
Czy konie juz nie musza
Ciagnac ( ludzi ) i dzwigac
By miec spokojna starosc?
Czy zadaje sie takie pytanie
By sam moment po sformulowaniu mysli
Wystarczyl za odpowiedz?
Tak to Bóg zrobil wszechswiat byc
Tak On i nie inny
Atomy zas czlowiek stworzyl
Tak dziecinny
By obracac kulkami z zabawek
Obraz obrazu
I tak ciagnac i dzwigac i nie zglebic ani razu

*********************************


Brat Syna Ojca

Mirka Wojcik

http://www.docelu.jezus.pl/artykuly/bso.htm

Kocham przypowiesci Jezusa z Nazaretu. Za to, ze umial mowic prosto
o nieprostych rzeczach, ze Jego slowa mialy moc, ze Jego „mowa byla
twarda" i trudno bylo jej sluchac, ze po wysluchaniu Go ludzie
odchodzili zasmuceni, ze na wypowiedziane przez Niego slowo
oczekiwali cudu. Mial odwage siegac sedna czlowieczenstwa zebranych
wokol siebie. Mial odwage zadawac trudne pytania, ktore obnazaly
serce i mysli. Zadziwial swoja madroscia, a nie uczonoscia.
Przemawial tak, ze stopien zrozumienia nie zalezal od stopnia
wyksztalcenia. Nie czynil roznicy miedzy starymi i mlodymi,
niewyksztalconymi i uczonymi. Potrafil dotrzec do tego, co
fundamentalne i istotne w czlowieku ­ jego podobienstwa do Stworcy. A
jako Ten, ktory dnia szostego „uksztaltowal […] czlowieka z prochu
ziemi i tchnal w nozdrza jego dech zycia" (1Mo 2:7) wiedzial, jak
przywrocic swemu upadlemu stworzeniu ten obraz. A przynajmniej pomoc
ocenic swoj stan. Ten, ktory byl zapowiedzianym przed
wiekami „Cudownym Doradca, Bogiem Mocnym, Ojcem Odwiecznym, Ksieciem
Pokoju" stanal posrod ludzi odartych z chwaly Bozego podobienstwa,
zdeprawowanych, poranionych, zagubionych posrod zyciowych wyborow,
bladzacych w mozliwosciach tego swiata, aby wskazac droge do Domu.

Przejmuja mnie slowa Jezusa, gdyz wskazuja na jeszcze jedno: ze choc
latwo je zrozumiec, to trudno przyjac. Ze czesto budza wewnetrzny
opor. Konfrontuja bowiem z najbardziej skrywanymi motywami, myslami
i pragnieniami. Ale tym uwazniej wczytuje sie w wypowiedzi Jezusa
dzisiaj, kiedy coraz trudniej o proste slowa pelne mocy. Kiedy
rzadkoscia sa pytania, ktore konfrontuja z „ego". Kiedy nieliczni
decyduja sie na twarda mowe.

Wiedzac jednak, ze potrzeba mi, jak zeschlej ziemi deszczu, takich
wlasnie slow, siegam do Ewangelii po przypowiesci Jezusa. I choc
znam ich fabule, ich prawdy czestokroc brak w mym zyciu. A kiedy
zdaje mi sie, ze ja osiagnelam, odkrywam „drugie dno". Nowa nauka na
kolejne dni i lata. Tak wlasnie bylo z przypowiescia o synu
marnotrawnym. Od kiedy zaczelam czytac Biblie, byla jedna z moich
ulubionych. Plakalam, kiedy ja czytalam i kiedy po latach o niej
pisalam. Ale od roku trafia do mnie inaczej. Niepokojac tak samo,
poruszajac jak przed laty, jest dla mnie dzisiaj jak „twarda mowa",
ktorej sluchac przychodzi mi trudno.

Najwazniejszym bohaterem nie jest teraz mlodszy syn, ktory porzucil
dom ojca. Przez lata rozumialam te przypowiesc jako historie
nawrocenia. Kiedy czytalam o mlodszym synu ojca, widzialam w nim
siebie. Ja takze dochodzilam dlugo do poznania w Bogu kochajacego
Ojca. A droga, ktora szlam do Niego, byla dluga, okrezna, wyboista,
wiodla przez cienista doline, szeroka i przestronna droge, a dopiero
na koncu przez waska brame i ciasna droge. Musialam najpierw
doswiadczyc wielu zranien, bolu odrzucenia, otrzec sie o granice
czlowieczenstwa, stanac nad przepascia samounicestwienia, aby w
koncu wyruszyc w droge powrotna do Domu. Uplynelo wiele lat, zanim
znalazlam przebaczenie i uleczenie ramionach Ojca, ktory ­ jak ten z
przypowiesci ­ wybiegl naprzeciw mnie na pierwszy moj krok skierowany
w Jego strone. A potem dotarla do mnie w formie cichego pytania wola
Boga, ktory odtad stal sie moim Ojcem i Panem: Czy teraz „bedziesz
tedy milowal Pana, Boga swego, z calego serca swego i z calej duszy
swojej, i z calej mysli swojej, i z calej sily swojej. […] Bedziesz
milowal blizniego swego jak siebie samego" (Mk 12:30–31). A ja z
glebi duszy zapewnialam: Tak.

Ale to bylo dawno. Wiem dobrze, ile razy zawiodlam, ile upadlam.
Wiem, jak styglam w swej milosci, jak niewiele mej woli, mysli i sil
skierowanych bylo ku Bogu. I jak trudno bylo mi nie tylko kochac,
ale chocby akceptowac ludzi wokol mnie. Jak… Po latach, jakie minely
od powrotu do Domu, mam gleboka swiadomosc, ze tak jak niegdys
bylam, tak i dzisiaj jestem powodem wielkiego smutku i lez mojego
ukochanego Ojca.

Dzisiaj jednak rozumiem te przypowiesc nieco inaczej ­ jako opis
Kosciola, z ktorego niektorzy odchodza, aby poszukiwac szczescia i
spelnienia na zewnatrz. Zniecheceni zyciem domu, zgorszeni zyciem
braci, zatrzymawszy sie na etapie rozwoju, ktory nie daje
satysfakcji ­ odchodza. Siegaja dna, a potem ­ poznawszy prawde o
samych sobie, jak tez o Ojcu ­ wracaja do Domu. Nadal niedoskonali,
ale teraz prawdziwie wdzieczni i goraco kochajacy. Jest to
jednoczesnie opowiesc o drugim synu ojca. Tym, ktory nigdzie nie
odszedl, niczego nie zadal, niczego sie nie wyrzekl, ale… nie bylo w
nim milosci, wdziecznosci, radosci, bliskosci. Ktory wolalby, aby
najwazniejsze przykazanie brzmialo: Bedziesz wykonywal nakazy Boga z
calego serca, duszy, sily i mysli, a blizniemu swemu wymierzysz
sprawiedliwosc.

W tej najtragiczniejszej postaci tego mikrodramatu dostrzegam
siebie. Bardziej sklonna do dumy z siebie niz Ojca. Tak pewna swej
prawosci, ze wolajaca o sprawiedliwy sad w miejsce laski. Dlatego z
niepokojem zadaje sobie pytanie: Ile jest we mnie ze starszego
brata? Kogo nie chce uznac za syna Ojca? Czyjego powrotu nie chce
ogladac? Czyjego zawrocenia nie wyczekuje? Kogo sie juz nie
spodziewam? Kogo nie wpuscilabym za prog domu? Czego nigdy bym nie
przebaczyla, oczekujac, ze i Ojciec nie przebaczy? Czy bylabym
gotowa zrezygnowac z bliskosci Ojca, aby tylko nie spotkac swego
brata?

Do wszystkich starszych braci skierowal Jezus slowa ostrzezenia.
Takze mnie chcial przestrzec, mowiac: „Znam uczynki twoje i trud, i
wytrwalosc twoja, i wiem, ze nie mozesz scierpiec zlych, i ze
doswiadczyles tych, ktorzy podali sie za apostolow, a nimi nie sa, i
stwierdziles, ze sa klamcami. Masz tez wytrwalosc i cierpiales dla
imienia mego, a nie ustales. Lecz mam ci za zle, ze porzuciles
pierwsza twoja milosc. Wspomnij wiec, z jakiej wyzyny spadles i
upamietaj sie i spelniaj uczynki takiej, jak pierwej" (Obj 2:2–5).

Jakze tragiczny jest dzien, w ktorym jako dziecko Boze zaczynam
myslec o sobie jako grzeszniku jedynie w czasie przeszlym. Gdy
wyrzekam sie Bozej laski, a domagam sie Bozej sprawiedliwosci. Gdy
poznawszy laske krzyza zwracam sie ku tablicom Prawa. Gdy wyzej niz
przebite rece Zbawcy cenie palec Prawodawcy, ktory wypisal Slowa.
Jakze szybko zapomnialam, ze Prawo mialo byc jedynie przewodnikiem
do Chrystusa. Ze mialo mi jedynie dowiesc, iz nawet tyle nie jestem
w stanie wypelnic. Ze bez mocy Bozej i milosierdzia nie ma dla mnie
ratunku. Ze nie wytrwam bez laski posylanej codziennie, do
ostatniego z mych dni.

Kiedy dostrzegam w sobie starszego brata, zadaje sobie pytanie, jak
przyjelabym:

­ Abrahama, ktory bedac powolany w niezwykly sposob, otrzymawszy
osobiscie od Boga obietnice potomka, szukal wlasnych rozwiazan i
zostal ojcem dziecka niewolnicy swej zony?

­ Dawida, „meza wedlug serca Bozego", ktory dopuscil sie gwaltu i
morderstwa, a swoje dzieci wychowal bez bojazni Bozej?

­ Piotra, ktory wysluchawszy wszystkich slow swego Pana i bedac
swiadkiem cudow, jakich Ten dokonal, zaparl sie Go trzy razy?

­ Tomasza, ktory byl gotow wlozyc palec w rany Zbawiciela, aby w
koncu uwierzyc?

­ Pawla, ktory z gorliwosci dla Boga przesladowal i zabijal
nasladowcow Chrystusa?

Jednak to oni byli tymi, ktorzy szczerze i gorliwie szukali Boga. A
ten, kto Go tak szuka, potyka sie wiele razy, upada wielokrotnie,
przechodzi chwile zwatpienia i rozpaczy. Do poznania wielkosci Boga
dochodzi sie bowiem przez doswiadczenie swojej znikomosci. Do
poznania Bozej sprawiedliwosci wiedzie swiadomosc wlasnej
nieprawosci. Do poznania Bozej wiernosci prowadzi bol wlasnej
niewiary. Do Bozej mocy ­ moja slabosc. Do Bozego milosierdzia ­ moja
zatwardzialosc. Do Bozych odpowiedzi ­ pytania stawiane w rozpaczy.

Jakze jednak trudno przychodzi mi nadal utozsamiac sie z celnikiem,
ktory „stanal z daleka i nie smial nawet oczu podniesc ku niebu,
lecz bil sie w piers swoja, mowiac: Boze, badz milosciw mnie
grzesznemu". Bezwiednie staje u boku faryzeusza, ktory patrzac na
ludzi, mowi z glebi serca: „Boze, dziekuje ci, ze nie jestem jak
inni ludzie, rabusie, oszusci, cudzoloznicy albo jak ten oto celnik.
Poszcze dwa razy w tygodniu, daje dziesiecine z calego mojego
mienia" (Lk 18:11–13).

Kiedy dostrzegam w sobie serce i mysli starszego brata, domagajace
sie tylko sprawiedliwej odplaty, zrzekajace sie laski i
milosierdzia, to jak kamien potkniecia brzmia w moich uszach
slowa: „Wszedlem do twojego domu, a nie dales mi wody do nog moich;
ona zas lzami skropila nogi moje i wlosami swoimi wytarla. Nie
pocalowales mnie; a ona odkad wszedlem, nie przestala calowac nog
moich. Glowy mojej oliwa nie namasciles; ona zas olejkiem namascila
nogi moje. Dlatego powiadam ci: Odpuszczono jej liczne grzechy, bo
bardzo milowala. Komu zas malo sie odpuszcza, malo miluje" (Lk 7:44–
47).

Czytajac to, pytam siebie i Boga z niepokojem: Panie, ile jest we
mnie ze starszego brata? Czy wypatruje synow mego Ojca, ktorzy
pobladzili w swym zyciu? Czy moze jestem gotowa zrezygnowac z
milosci Ojca, aby tylko nie okazac jej bratu? Czy nadal wybieram
laske? Czy stoje u stop krzyza, czy wczytuje sie w tablice Prawa?
Czy swoja sprawiedliwoscia chce zastapic Twoje usprawiedliwienie?
Czy pamietam dni, kiedy bylam martwa, ale dzieki Twojej lasce
ozylam? Czy wspominam czas, kiedy zaginelam, ale dzieki Twojej,
Boze, milosci odnalazlam sie? I czy wolam jako brat syna Ojca o te
milosc i laske dla tych, ktorzy podazaja wyboista i niebezpieczna
droga do Domu?


*********************************

Z Bozym blogoslawienstwem,


Polska Misja Chrzescijanska
http://www.polska-misja.com







Fri Nov 3, 2006 5:11 am

polskamisja
Offline Offline
Send Email Send Email

Forward
Message #261 of 375 |
Expand Messages Author Sort by Date

********************************* SLOWO TYGODNIA - 27 pazdziernik 2006 ********************************* "Modlmy sie, aby Bog wychowal nas na swoje nienaganne...
polskamisja
Offline Send Email
Oct 27, 2006
2:32 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 3 listopad 2006 ********************************* "Badzcie wiec nasladowcami Boga, jako dzieci umilowane, i ...
polskamisja
Offline Send Email
Nov 3, 2006
5:23 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 10 listopad 2006 ********************************* "bo Dawid mowil o Nim: Mialem Pana zawsze przed oczami,...
polskamisja
Offline Send Email
Nov 10, 2006
5:56 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 17 listopad 2006 ********************************* "Zadajcie wiec smierc temu, co jest przyziemne w...
polskamisja
Offline Send Email
Nov 17, 2006
7:00 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 24 listopad 2006 ********************************* "Nie chcialbym, bracia, zebyscie nie wiedzieli, ze nasi...
polskamisja
Offline Send Email
Nov 24, 2006
6:56 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 1 grudzien 2006 ********************************* "Niech zniknie sposrod was wszelka gorycz, uniesienie,...
polskamisja
Offline Send Email
Dec 1, 2006
3:16 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 7 grudzien 2006 ********************************* "Wprawdzie ongis, nie znajac Boga, sluzyliscie bogom,...
polskamisja
Offline Send Email
Dec 8, 2006
3:41 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 15 grudzien 2006 ********************************* "A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jestes zgola najlichsze...
polskamisja
Offline Send Email
Dec 15, 2006
2:17 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 22 grudzien 2006 ********************************* SKLADAMY ZYCZENIA WSZELKIEGO BOZEGO BLOGOSLAWIENSTWA Z...
polskamisja
Offline Send Email
Dec 22, 2006
2:32 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 29 grudzien 2006 ********************************* "Jesli wyznajemy swoje grzechy, wierny jest Bog i...
polskamisja
Offline Send Email
Dec 29, 2006
2:11 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 5 Styczen 2007 r. ********************************* "Jezeli ktos jest przekonany, ze nalezy do Chrystusa,...
polskamisja
Offline Send Email
Jan 5, 2007
12:22 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 12 Styczen 2007 r. ********************************* "Poza tym, niech kazdy zyje tak, jak mu wyznaczyl Pan,...
polskamisja
Offline Send Email
Jan 11, 2007
11:30 pm

********************************* SLOWO TYGODNIA - 19 Styczen 2007 r. ********************************* "Czyncie to, czego sie nauczyliscie, co przejeliscie,...
polskamisja
Offline Send Email
Jan 19, 2007
1:27 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 26 Styczen 2007 r. ********************************* " Dlatego powiadam wam, wszystko o cokolwiek byscie sie...
polskamisja
Offline Send Email
Jan 29, 2007
8:37 pm

********************************* SLOWO TYGODNIA - 2 February 2007 r. ********************************* "Bo ja wiem, jakie mysli mam o was...mysli o...
polskamisja
Offline Send Email
Feb 2, 2007
5:49 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 9 February 2007 r. ********************************* "Noscie ciezary jedni drugich, bo tak wypelniacie...
polskamisja
Offline Send Email
Feb 9, 2007
2:04 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 16 February 2007 r. ********************************* "Nie upodobniajcie sie do tego swiata, ale sie...
polskamisja
Offline Send Email
Feb 16, 2007
1:14 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 23 February 2007 r. ********************************* "Jest to bowiem rzecz dobra i mila w oczach Zbawiciela...
polskamisja
Offline Send Email
Feb 23, 2007
5:03 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 2 Marzec 2007 r. ********************************* "Jam jest zmartwychwstanie i zywot; kto we mnie wierzy,...
polskamisja
Offline Send Email
Mar 2, 2007
3:59 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 9 Marzec 2007 r. ********************************* "...zapominajac o tym, co za mna i zdazajac do tego, co...
polskamisja
Offline Send Email
Mar 9, 2007
4:39 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 16 Marzec 2007 r. ********************************* "Boska Jego moc obdarowala nas wszystkicm, co jest...
polskamisja
Offline Send Email
Mar 16, 2007
2:47 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 23 marzec 2007 r. ********************************* "Blogoslawiony maz, ktory wytrwa w pokusie, gdy bowiem...
polskamisja
Offline Send Email
Mar 23, 2007
4:12 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 30 marzec 2007 r. ********************************* "Kto zyje uczciwie, zyje bezpiecznie, zdradzi sie ten,...
polskamisja
Offline Send Email
Mar 30, 2007
2:58 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 13 kwiecien 2007 r. ********************************* "A zatem prosze was, bracia, przez milosierdzie Boze,...
polskamisja
Offline Send Email
Apr 13, 2007
6:10 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 20 kwiecien 2007 r. ********************************* "Teraz jednak dla tych, ktorzy sa w Chrystusie...
polskamisja
Offline Send Email
Apr 20, 2007
6:08 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 27 kwiecien 2007 r. ********************************* "Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkimi, a kto...
polskamisja
Offline Send Email
Apr 27, 2007
1:06 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 4 maj 2007 r. ********************************* "Ale teraz w Chrystusie Jezusie wy, ktorzy niegdys byliscie...
polskamisja
Offline Send Email
May 4, 2007
7:48 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 11 maj 2007 r ********************************* "Religijnosc czysta i bez skazy wobec Boga i Ojca wyraza sie...
polskamisja
Offline Send Email
May 11, 2007
4:48 am

********************************* SLOWO TYGODNIA - 18 maj 2007 r ********************************* "Ukazala sie bowiem laska Boga, ktora niesie zbawienie...
polskamisja
Offline Send Email
May 18, 2007
3:58 am

SLOWO TYGODNIA - 25 maj 2007 r ********************************* "Blogoslawiony maz, ktory wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany probie, otrzyma...
polskamisja
Offline Send Email
May 25, 2007
3:34 am
 First  |  |  Last 
< Prev Topic  |  Next Topic >
Advanced

Copyright © 2009 Yahoo! Inc. All rights reserved.
Privacy Policy - Terms of Service - Guidelines - Help