Search the web
Sign In
New User? Sign Up
slowotygodnia · Slowo Tygodnia
? Already a member? Sign in to Yahoo!

Yahoo! Groups Tips

Did you know...
Want to share photos of your group with the world? Add a group photo to Flickr.

Best of Y! Groups

   Check them out and nominate your group.
Having problems with message search? Fill out this form to ensure your group is one of the first to be migrated to the new message search system.

Messages

  Messages Help
Advanced
Slowo Tygodnia 175   Message List  
Reply | Forward Message #108 of 375 |
*****************


SLOWO TYGODNIA - 31 pazdziernik 2003


*****************

"Powierz Panu swe dzielo, a spelnia sie twoje zamiary."
Ksiega Przyslow 16:3

*****************

Potrafisz
przyjsc w drugim czlowieku
W wypelnionym jego sercu Twoja miloscia
glebia uczucia
glebia milosci
w dotknieciu kojacym burze
w szepcie jak Twoje milczenie
w spojrzeniu pelnym oddania
w powietrzu czystym naszymi myslami

Monika Sawka


*****************


SWIADECTWO
"Jezus rozwiazal moj problem"

Mam na imie Beata. W moim domu nie wspominano o Bogu. Moj ojciec byl
zagorzalym komunista. Kiedy wracam wspomnieniami kilkanascie lat wstecz,
pamietam wstrzasajace sce­ny, ktorych bylam swiadkiem. Ojciec
znecal sie nad matka, ktora czesto pila alkohol. Rzadko byla w domu, bardzo
tesknilam za nia. To wszystko bardzo przezywalam. Kiedy zaczelam chodzic do
szkoly, moj ojciec, chcoac mi zapew­nic normalna opieke, zmuszony byl oddac
mnie siostrze, ktora byla juz za­mezna. Jesli chodzi o moje potrzeby
materialne, raczej niczego mi nie bra­kowalo.
Mimo to czulam sie nieszczesliwa, gdyz nie bylam akceptowana, czulam, ze
wszystkim przeszkadzam. Tak do­rastalam, otoczona chlodem i niena­wiscia.
Juz od najmlodszych lat
inte­resowalam sie bardzo malarstwem. Z biegiein czasu coraz bardziej mnie
to fascynowalo. Wiele osob zachwycalo sie moimi zdolnosciami, wiec
postano­wilam poswiecic sie temu calkowicie i zostac artysta-plastykiem.
Stalo sie to moim celem zyciowym. Niestety, nie u­dalo mi sie dostac do
Liceum Plastycz­nego, o ktorym marzylam. Przezylam
wtedy wielka tragedie. Moje marzenia i ambicje legly w gruzach. Tato bardzo
sie zawiodl na mnie, bylam skreslona. Poszlam do innej szkoly, ale tak
nap­rawde to przestalo mi zalezec na zyciu. Stracilam poczucie wartosci.
Jej miej­sce zajela pustka. Probowalam zaglu­szyc ja w sobie, chodzac na
dyskoteki, do kina, bezustannie sluchalam mu­zyki rockowej, lecz to nie
pomoglo. Nie cieszylo mnie to, co innych. Chociaz mialam przyjaciol, czulam
sic bardzo samotna, poniewaz oni nie rozumieli mnie. Caly swiat wydal mi
sie okrutny i zly. Czulam sic zagubiona. Pojawil sie we mnie zal, ktory
pozniej przeksz­talcil sie w gniew. Stalam sie bardzo zlosliwa. Rozpierala
mnie nienawisc.
Kiedy czasem patrzylam na siebie w lustro, balam sie. W przyplywie zlosci
niszczylam co mialam pod reka. Niek­torzyy unikali mnie. Znienawidzilam
siebie, rowniez swoje zycie. Wiedzia­lam, ze nie jestem nikomu potrzebna.
W koncu postanowilam skonczyc ze soba. Samobojstwo wymaga wielkiej odwagi,
ale ja pragnelam umrzec, chcialam uciec od tego swiata, od zlych ludzi.
Szukalam smierci, ale ona jakby mnie omijala. Jednak prawdzi­we "pieklo"
zaczelo sie wtedy, gdy po­jawily sie koszmary nocne. Bardzo czesto zrywalam
sie ze snu z krzy­kiem. To, co widzialam, przeszywalo mnie groza, widzialam
straszne posta­cie. Przypomnialam sobie, ze kiedys
mowiono mi o niebie. Wiedzialam, ze dzieje sie ze mna cos zlego. Staczalam
sie w przepasc, a raczej cos mnie w nia spychalo, jakies zlo. Nie moglam
sobie z tym poradzic. Probowalam z kims porozmawiac, ale nikt mnie nie
rozu­mial. Wszyscy sie ode mnie odwrocili. Wtedy ogarnela mnie czarna
samot­nosc i beznadziejnosc. Zrozumialam, ze nikt mi nie pomoze.
Wydawalo mi sie, ze stoje gdzies na uboczu, jak cien, ktorego nikt nie
wi­dzi, a zycie przeplywa gdzies obok m­nie, zupelnie jakbym umarla. Wiele
myslalam nad tym, czemu takie jest moje zycie. Dlaczego drecza mnie
koszmary i nocne zjawy, ktore byly tak rzeczywiste. Czy naprawde nie ma dla
mnie ratunku? Czy Bog istnieje?
Pewnego dnia wypowiedzialam pla­czac takie slowa: "Boze, jesli istnie­jesz,
to prosze Cie, pomoz mi albo mnie zabij" Od tamtego czasu zacze­lam szukac
Boga. Czytalam Biblie, wiedzialam, ze tylko On mi moze po­moc.
Pewnego razu idac ulica zoba­czylam plakat z napisem "Jezus roz­wiaze twoj
problem". Kiedy widzialam slowo "Jezus" czulam wewnetrzna tes­knote. To
bylo zaproszenie na dwuty­godniowa ewangelizacje. Bardzo chcialam tam
pojsc, lecz balam sie. Pragnienie poznania Boga jednak zwyciezylo. Kiedy
znalazlam sie pod namiotem misyjnym, odczulam at­mosfere ciepla.
Bardzo sie ucieszylam, gdy uslysza­lam jak kaznodzieja mowi o Jezusie. Ze
on zyje, ze kocha bardzo ludzi i kaz­demu chce pomoc. Czulam, ze mowi do
mnie, chociaz bylo tam duzo ludzi.
To, co zobaczylam, bylo cudowne; wi­dzialam, jak inni ludzie szczerze
wiel­bia Boga, widzialam radosc na ich twarzach. Byli tak szczesliwi.
Pozniej bylo wezwanie, dla tych ktorzy chca przyjac Jezusa do swojego
serca. Bar­dzo tego pragnelam, ale bylam zbyt niesmiala. W moim wnetrzu
odbywala sie walka. Jednak pokonalam strach i wyszlam rowniez do przodu,
aby sie o mnie modlono.
W chwili, gdy oddalam serce Jezuso­wi, bardzo plakalam. Zlosc i za1
wyply­nely ze mnie i wypelnil mnie wielki po­koj i szczescie, ktorego nigdy
przed­tem nie znalam. Jezus byl przy mnie, czulam Jego obecnosc. To jest
cudow­ne uczucie. On zmienil moje lzy smut­ku we lzy radosci. To byl
najpiekniej­szy dzien w moim zyciu.
Widzialam, jak Bog uzdrawial in­nych ludzi. Wprost trudno opisac ra­dosc,
ktora przezylam kiedy poznalam Boga. Wtedy gdy wszyscy sie ode mnie
odwrocili, przyszedl Jezus, uslyszal moje wolanie. On wyprowadzil mnie z
najwiekszego mroku. Tak bardzo ko­cham Boga. Jestem szczesliwa, ze mo­ge
byc dzieckiem Bozym, juz nie dre­cza mnie koszmary. Rowniez moja siostra,
brat i siostrzeniec oddali swo­je serca Bogu.
Wiem, ze juz nigdy nie targne sie na swoje zycie bo jest Ktos, kto m­nie
kocha i bede juz zawsze z Nim.
"Chocby ojciec i matka mnie opusci­li Pan jednak mnie przygarnie" (Psalm 27:10)


*****************


Z Bozym blogoslawienstwem,





Polska Misja Chrzescijanska
http://www.polska-misja.com





Fri Oct 31, 2003 12:55 am

perth@...
Send Email Send Email

Forward
Message #108 of 375 |
Expand Messages Author Sort by Date

***************** SLOWO TYGODNIA - 31 pazdziernik 2003 ***************** "Powierz Panu swe dzielo, a spelnia sie twoje zamiary." Ksiega Przyslow 16:3 ...
Ewa Lipnicka
perth@...
Send Email
Oct 31, 2003
12:53 am
Advanced

Copyright © 2009 Yahoo! Inc. All rights reserved.
Privacy Policy - Terms of Service - Guidelines - Help